Niepokalanów, 29 VII 1938
Maryja
Jaśnie Wielmożny Książę - Panie!
Czy mógłbym poprosić, by Książę Pan zechciał skorzystać z małego auta w drodze powrotnej do Warszawy. Kalkuluje się ono nawet taniej niż przejazd koleją. Kiedy mógłby brat szofer podjechać do pałacu? Posłaniec czeka na odpowiedź [1].
Bardzo przepraszam za natrętność.
Z głęboką wdzięcznością
O. Maksymilian M-a Kolbe
[Adres na kopercie] Jaśnie Wielmożny / Książę Pan / Jan Drucki Lubecki / w Teresinie / - przez grzeczność -
Przypisy
[1] Odpowiedź księcia brzmiała:
Drogi Ojcze,
Przepraszam, że odpisuję na tym samym papierze i że czynię to ołówkiem, ale tu w pałacu nie mam nic pod ręką innego.
Bardzo dziękuję za pamięć i propozycję skorzystania z auta, ale mam już bilet powrotny do Warszawy i pojadę koleją. Do Niepokalanowa dziś nie będę mógł wstąpić, gdyż czasu mieć nie będę. Może uda mi się następnym razem to zrobić. Bardzo jestem obecnie zajęty, mam dużo pracy, terminów i na razie ogromny brak pieniędzy, więc dosyć się muszę kręcić i mnożyć, by jakoś tymczasem pchać robotę dalej.
Ściskam Ojca Kochanego serdecznie i proszę o pamięć w modlitwach.
J. D. Lubecki



