Niepokalanów, 29 IX 1938
Maryja!
Drogie Dziecko!
Jeszcze kilka słów posyłam za ostatnim listem [1].
Co do wynalazku, to ze swej strony nie wydawajcie ani sena, chociażby inżynier Strzelecki Was o to prosił, bo on wraz z drugim adwokatem zrobili sobie spółkę, wyciągnęli głupiego br. Floriana z klasztoru i spodziewają się nazbijać sobie pieniędzy [2].
O. Janusz z br. Wiktorem już 20 października wyjadą włoskim okrętem "Victoria", o ile tylko da się na czas przygotować papiery [3]. Jeszcze zawiadomimy.
Ekstra dla internatu udało nam się uzyskać pozwolenie na przewóz 4.500 zł w trzech miesięcznych ratach, co do zwyczajnej wysyłki będzie dołączane. Nie jest to wszystko, o co prosiliśmy, ale w obecnych warunkach jest to duża przychylność ze strony władz.
Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby jakiś osobny "Rycerz" dla pogan wychodził, ale zdaje mi się, że w obecnych warunkach i przy obecnych siłach, lepiej może będzie powrócić do dawnego podziału na część ogólną, dla katolików i dla dzieci. Z czasem będzie można więcej zrobić. Dobrze by też było nie ustawać w propagandzie "Rycerza" japońskiego wszelkimi godziwymi środkami, w myśl dyplomika. Chociaż i to prawda, że tam, gdzie nikt na pewno nie korzysta, nie ma celu wysyłać.
Obecnie myślimy o radiu nadawczym, chociażby o słabej sile. Jeżeli Niepokalana zechce, to próbny aparat zacznie funkcjonować na Niepokalane Poczęcie, a od pierwszego stycznia może i na dobre ruszy. Będzie to stacja krótkofalowa, którą jednak przy dobrych warunkach i selektywnym aparacie - i w Mugenzai no Sono będzie słychać [4].
W dzień św. O. Franciszka obchodzimy 50-lecie kapłaństwa o. definitora Szymona Łasia.
Na razie tylko tyle.
[br. Maksymilian M-a Kolbe]
[PS] [5] Kiedy się zobaczymy? Kiedy Niepokalana zechce, czy tu na ziemi (co jest też prawdopodobne), czy u Jej stóp po śmierci.
Serdeczne pozdrowienia o. gwardianowi [6], o. Gracjanowi, wszystkim kyodai [7] i braciom i internistom.
Wasz w Niepokalanej
br. Maksymilian M-a Kolbe



