Niepokalanów, 4 II 1941
Maryja!
Drogie Dziecko!
Wreszcie dowiedzieliśmy się, że żyjesz [1]. Dzięki Bogu i Niepokalanej. Słyszałem, że nie wolno Ci do nas pisywać, ale piszę otwarcie i tak cenzura ma możność przekonania się, że nie ma powodu w tym wypadku do zakazu wzajemnego korespondowania. Zresztą, jeżeli mimo to władze będą odmiennego zdania, to mają możność nie przepuszczenia i tego listu.
U nas - dzięki Niepokalanej - większość braci zdołała powrócić, ale bardzo duża jeszcze ich część pozostaje poza granicą bolszewicką i nie można uzyskać zezwolenia na powrót. Staruszek o. Szymon jeszcze żyje, chociaż siły jego już sporo osłabły. Znajduje się też tu ojciec Pius, Florian, Jerzy, Urban, Zdzisław, Justyn i inni.
Przenieśli się do wieczności z naszego klasztoru br. [a] Celestyn w szpitalu na Syberii na gruźlicę, br. Patrycy w rodzinnym domu, br. Bonfiliusz w sanatorium, br. Amatus wskutek działań wojennych, br. Cyryl na suchoty w klasztorze, br. Lucjusz w domu, br. Rodrycjusz też w rodzinnym domu, także br. Józef Szymański w klasztorze i prawdopodobnie br. Emil. Z naszej Prowincji, lecz nie z klasztoru naszego, zmarło w tym czasie jedenastu. Należą się więc im przepisane modlitwy.
W klasztorze naszym obecnie prowadzimy mleczarnię okręgową. Kieruje br. Hadrian; drukuje się urzędowe pismo, naprawiamy maszyny rolnicze i budujemy też nowe, naprawiamy traktory, samochody, rowery. Na grudzień-styczeń wyszedł też jednorazowo "Rycerz". Co do dalszego wydawania oczekujemy na decyzję władz. - Na ogół klasztor rozwija silną działalność dobroczynną, zwłaszcza sanitarną, żywnościową i odzieżową na całą okolicę. Prowadzimy też oddział Czerwonego Krzyża dla polskich jeńców wojennych.
Dwa razy gościliśmy też obóz wysiedleńczy, raz 2.000 Polaków i 1.500 Żydów, a następnie l.500 Volksdeutschów. Placmajstrem jest br. Czesław.
Najważniejszą czynnością to całodzienna adoracja Przenajświętszego Sakramentu. Każdy ma wyznaczone sobie codziennie na to pół godziny.
Modlimy się często za braci nieobecnych jeszcze - gdziekolwiek by się znajdowali.
W tej chwili tak jesteśmy zawaleni pracami, że brakuje rąk. A za to [działalność] zmierzająca do powiększenia ilości żywności w całej okolicy przez maszyny rolnicze, traktory, mleczarnię itd.
Polecam serdecznie Niepokalanej
[O. Maksymilian M-a Kolbe]
Przypisy
[1] Br. Kornel Kaczmarek przebywał od 2 IX 1940 do 29 IV 1945 w obozie koncentracyjnym w Dachau.



